XVI Rally Vsetín: Adam Jaros na podium finalnej rundy Rajdowych Mistrzostw Czeskiej Republiki Samochodów Zabytkowych!

Szczęśliwe zakończenie tegorocznego sezonu czeskich rajdów w których mogliśmy spotkać Adama Jarosa pilotującego Teodora Stolarka. Start w finale Rajdowych Mistrzostw Czeskiej Republiki Samochodów Zabytkowych, XVI Rally Vsetin stanął pod znakiem zapytania i dosłownie w ostatniej chwili udało się dopiąć budżet aby został zrealizowany. Założenie załogi Stolarek / Jaros było takie aby w klasyfikacji grupy 4 znaleźć się na podium. Jako że Teodor za kierownicą swojej rajdówki nie siedział od około 4 miesięcy to pierwszą pętlę postanowił pojechać spokojniej. Niestety podczas drugiej pętli w której nasza załoga postanowiła już powalczyć o czołowe czasy w ich samochodzie czyli Suzuki Swift GTI pojawiły się problemy z hamulcami które już towarzyszyły naszej załodze aż do końca rajdu. Pomimo tego problemu, udało im się zająć 6 miejsce w klasyfikacji generalnej historyków, 3 miejsce w grupie 4 i wygraną w klasie E1. W chwili obecnej, wyniki prowizoryczne sezonu wyglądają bardzo dobrze: 2 miejsce w grupie 4 oraz 1 miejsce w klasie E1!
Adam Jaros: „Fantastycznie dopisała nam pogoda, pozwalając łapać ostatnie mocne promienie słońca w tym roku i cieszyć się pięknymi jesiennymi kolorami. Klimat w rajdówce, tak jak w trakcie całego sezonu, był bardzo dobry. Każdy odcinek dawał satysfakcję. Z mojego punktu widzenia był to więc bardzo dobry rajd i bardzo dobry sezon. Zrealizowaliśmy założone cele dotyczące rajdu, tak samo zresztą jak i cele założone przed sezonem. Dziękuję Teodorowi za to, że zdecydował się zabierać mnie ze sobą na czeskie odcinki specjalne, a chłopakom z serwisu za dbanie o naszą rajdówkę. W tej chwili pozostaje czekać na potwierdzenie naszego miejsca w klasyfikacji rocznej i myśleć o kolejnym sezonie. Rally Vsetin pokazał doskonale, że zespół musi popracować nad budżetem, hamulcami i mocą silnika. Cała reszta jest na dobrym poziomie.
Czekamy na oficjalne zatwierdzenie.
GRATULACJE PANOWIE!

Finałowa runda Tarmac Masters 2019: Debiutanckie podium Michała i Wojciecha Kołodzieja!

Konieczność utrzymania pozycji na podium w Amatorskich Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Dolnego Śląska skutkowała debiutem na trasach rajdów cyklu Tarmac Masters 2019 załogi reprezentującej barwy Auto Moto Klubu Wrocławskiego – Michała i Wojciecha Kołodziejów. Nasi zawodnicy w bieżącym sezonie ścigali się w ramach klasy SK2 w cyklu Rally Masters. Po udanych i zakończonych na podium zawodach w Sobótce, Jaworze i Świdnicy, klasyfikacja roczna dawała im 2 miejsce. Jednak nie było ono do końca pewne dlatego nasi zawodnicy podjęli decyzję o starcie w imprezie rozgrywanej w okolicach Radkowa.
Z informacji przekazanych nam przez naszych reprezentantów dowiedzieliśmy się, że ich debiutancki start w Tarmac Masters nie należał do łatwych. Podczas pierwszej pętli, KIA Picanto uległa awarii sprzęgła przez co pozostały im czas musieli gonić dobrze przygotowaną konkurencję w klasie TM2. W międzyczasie musieli uruchomić procedurę wypadkową podczas incydentu rywala który jechał przed nimi. Jednak imprezę ocenili bardzo dobrze i obiecują że w przyszłym sezonie staną na starcie każdej rundy Tarmac Masters a także Rally Masters. Przypomnijmy, że oba cykle są wliczane do Amatorskich Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Dolnego Śląska. Sezon 2019 ostatecznie kończą jako pierwsi okręgowi WiceMistrzowie!
Na ogólne podsumowanie jeszcze przyjdzie czas.
WIELKIE GRATULACJE!

foto: Marcin Czyżewski
foto: Basia Pietrzyk

Tragiczny Finał Światowy Rotaxa dla Sławka Murańskiego.

Dramat… tak jedynym słowem można opisać sytuację w której w chwili obecnej jest nasz wybitny zawodnik kartingowy, Sławomir Murański. Wrocławianin, który po raz szósty doznał zaszczytu udziału w Rotax Grand Finals podczas kwalifikacji brał udział w strasznej kraksie podczas wyścigu. Skutkiem „dachowania” jest skomplikowane złamanie obojczyka które wymaga szybkiej operacji. Z informacji przekazanym nam przez najbliższą rodzinę naszego Mistrza wywnioskować możemy, że zajmą się nim najlepsi wrocławscy specjaliści a w/w zabieg będzie zrealizowany w przeciągu 2 dni. Wracając do samego finału który miał miejsce w Sarno we Włoszech – Sławek od samego początku notował pozytywne wyniki w seriach treningowych a kilka z nich udało się ukończyć na czołowych miejscach. Podobne rezultaty osiągał drugi z naszych reprezentantów na RGF, Kirill Biryuk którego tegoroczny udział w Światowym Finale był debiutem w zawodach tej skali. Podczas pierwszego wyścigu kwalifikacyjnego doszło do zdarzenia wykluczającego Sławka z dalszej rywalizacji o którym już wspomnieliśmy. Natomiast Kirill dzięki równej jeździe, podczas kwalifikacji zdołał awansować na 17 pozycję z wcześniej zajmowanej 22 lokaty. Kolejne wyścigi to znaczący progres. Ostatecznie drugą serię kwalifikacyjną udało mu się zakończyć na 11 pozycji. Niestety w pierwszym półfinale Kirillowi poszło trochę gorzej i ostatecznie w klasyfikacji generalnej kategorii DD2 Masters uplasował się na 37 pozycji która niestety nie dała awansu do wyścigu finałowego.
Sławku, zdrowiej bo za rok jest kolejna okazja do zdobycia biletu na Światowy Finał Rotaxa!
Ogromne gratulacje dla Kirilla Biryuka za podjęcie wyzwania i mimo wszystko udanego debiutanckiego występu na Rotax Grand Finals!

Michał i Wojciech Kołodziej wystartują w finałowej rundzie Tarmac Masters – 1 CentrumŁupka.pl Rally 2019!

Finał sezonu rajdów okręgowych przed nami! 1 CentrumŁupka.pl Rally rozgrywany w ramach szóstej rundy Tarmac Masters 2019 – cyklu imprez samochodowych który jest niezwykle rozpoznawalny w całej Polsce i nie tylko. Główni decydenci (członkowie Auto Moto Klubu Wrocławskiego) dla startujących zawodników przygotowali dwa ciekawe odcinki w okolicach Radkowa i Ścinawki Średniej. Jako, że roczna sytuacja punktowa nie jest jeszcze rozstrzygnięta to na starcie tej imprezy będziemy mogli zobaczyć załogę reprezentującą barwy naszego Klubu. Są nią Michał i Wojciech Kołodziej których do tej pory mogliśmy oglądać na konkurencyjnych zawodach Rally Masters. W nich radzili sobie znakomicie, kończąc każdą rundę na podium. Zarówno załoga jak i my jesteśmy niezwykle ciekawi jak im pójdzie wśród „tarmakowej” ekipy która identyfikuje się identycznym poziomem sportowym. Na chwilę obecną nasi reprezentanci plasują się na drugiej pozycji w klasie w klasyfikacji rocznej dolnośląskich Mistrzostw Okręgu.
Czekamy na dobre wieści!
Szerokości Panowie!

foto: Podfigor Foto

Sławomir Murański i Kirill Biryuk startują w 20 Finale Światowym Rotax MAX Challenge!

Finał Światowy Rotax MAX Challenge to czas który jest marzeniem każdego zawodnika, który startuje w tej niezwykle prestiżowej serii. Tegoroczny finał sezonu odbędzie się na torze w Sarno w słonecznej Italii. Dla Sławomira Murańskiego, którego start w edycji 2019 będzie szóstym w karierze występem w podsumowujących światowy sezon zawodach. Wróćmy jednak do roku 2016 w którym nasz reprezentant swojego startu właśnie na tym torze nie może zaliczyć do udanych. Po wyścigowym incydencie na torze niestety musiał zrezygnować z dalszej rywalizacji. W rozmowie z portalem PolskiKarting.pl wyczytać można, że nasz zawodnik planuje się dobrze bawić i przede wszystkim mieć „fun” z jazdy. Sam przyznał, że wewnątrz ma w planach jakieś rozliczenie się z torem w Sarno! Z kolei drugi z naszych reprezentantów, Kirill Biryuk będzie debiutantem na światowej arenie Rotax MAX Challenge. Zdobyć bilet mu się udało zajmując II miejsce w kategorii DD2 Masters polskiej edycji RMC 2019. Sławek który zdobył bilet na światowy finał w innej serii, przekazał ten wywalczony w Rotax MAX Challenge Poland 2019 swojemu klubowemu koledze z 46Team.
Panowie, czekamy na dobre wieści!
Powodzenia!

53 Rajd Dolnośląski: Słodko-kwaśny finał sezonu RSMP 2019

Pięćdziesiąta trzecia edycja Rajdu Dolnośląskiego który rozgrywał się w ramach siódmej rundy Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski podsumował tegoroczny sezon. Trzy-etapowy Dolnośląski klasyk obfitował w przeróżne zwroty akcji i zawirowania. Największą przeszkodą była nieobliczalna pogoda która sprawiła psikusa wielu zawodnikom.
W tegorocznej edycji Rajdu Dolnośląskiego organizowanego przez Automobilklub Ziemi Kłodzkiej wystartowało dwóch naszych zawodników. Z numerem 27 w klasie 4 po odcinkach podróżował Maciej Rawski w Peugeocie 208 R2 ze stajni KIT Racing. Natomiast Honda Civic VTi z numerem 37 wiozła po odcinkach nieoficjalnego Mistrza Polski w klasie HR4, Rafała Zabuskiego.
Nasi reprezentanci swoje zmagania rozpoczęli od piątkowych wczesno wieczornych odcinków specjalnych w Suszynie, Dusznikach-Zdrój i na Jamrozowej Polanie. Maciej Rawski z startem w Rajdzie Dolnośląskim wiązał duże nadzieje. Po obiecującym początku niestety w skutek awarii samochodu musiał się wycofać z rywalizacji w pierwszym etapie. Powodem takiej decyzji jest uważanych przez niektórych naocznych obserwatorów, rekordowy skok podczas pierwszego przejazdu OS: Duszniki Arena. Po otrzymaniu poniższego fragmentu przejazdu od naszego reprezentanta, byliśmy w lekkim szoku. Ostrzegamy, że w filmie pada kilka słów niecenzuralnych!

Jechałem podczas zapoznania tą hopkę kilkanaście razy. Ja byłem absolutnie przekonany, że po prostu przejadę po tej górce a tu nagle się pojawił asfalt za szybą” – taką telefoniczną relację zdał nam Maciej Rawski dłuższą chwilę po decyzji o wycofaniu. Po całonocnej akcji naprawczej która swój finał miała o godzinie piątej rano, nasz zawodnik stanął na starcie drugiego etapu 53 Rajdu Dolnośląskiego. Niestety ponowna awaria zmusiła naszego zawodnika do powiedzenia sobie „pass”. Mimo to na wynikach dojrzeć można, że Maciek rywalizację na odcinkach specjalnych kończył na podium klasy 4 lub jego bliskiej okolicy.

Rafał Zabuski który był pilotowany przez Adama Biniędę ponownie podróżował samotnie po odcinkach zlokalizowanych w Kotlinie Kłodzkiej. Po samej publikacji listy zgłoszeń pojawiła się chwila zastanowienia nad startem w powyższym rajdzie lecz Rafał postawił sobie na początku sezonu dwa cele – wystartować i ukończyć wszystkie rundy RSMP oraz wywalczyć tytuł Mistrza Polski w klasie HR4. Jak się powiedziało A to trzeba też powiedzieć B. W czołówce klasie HR4 sytuacja punktowa została już praktycznie wyjaśniona podczas Rajdu Śląska więc to też jest konkretny powód słabej frekwencji. Pozostali postanowili wystartować w jednodniowym Rajdzie Okręgowym RALLYMASTERS który rozgrywał się podczas niedzielnego etapu Rajdu Dolnośląskiego. Pomimo tego, że Rafał Zabuski był jedynym zawodnikiem startującym w klasie HR4 po odcinkach poruszał się szybko i niekiedy widowiskowo. Samotnym szczęśliwym zwycięstwem w klasie przypieczętował zdobycie tytułu Mistrza Polski klasy HR4!

Jakub Jurek zadowolony z swojego debiutu w sezonie Mistrzostw Polski w Rallycrossie 2019!

Rallycross – dyscyplina samochodowa która ostatnimi czasami przeżywa dosłowny renesans to piękne widowisko. Tegoroczny sezon składający się z siedmiu rund bardzo pomyślnie potoczył się dla wrocławianina Jakuba Jurek który w tym roku postanowił porzucić amatorskie rajdowe ściganie na rzecz właśnie Rallycrossu. Kategoria RWD Cup w której ścigał się samochodem BMW E36 318IS to jedna z najmocniej obsadzonych dywizji podczas każdej rundy. Jako debiutant nie dał pożreć się wyrachowanej konkurencji i skutecznie walczył o swoje. W finałowej, siódmej rundzie która miała miejsce w ubiegły weekend w Toruniu podczas jednego z kilku biegów kwalifikacyjnych, metę udało mu się przekroczyć na siódmej pozycji. Z słownego podsumowania naszego zawodnika dowiedzieliśmy się, że ten debiutancki sezon był czymś bardzo pouczającym a w 2020 roku wróci silniejszy i bardziej zmobilizowany. Nas do bardzo cieszy gdyż jest w tej chwili jedynym reprezentantem okręgu wrocławskiego w tej niezwykle widowiskowej dyscyplinie samochodowej!
Finalnie, Jakub Jurek zakończył swój debiutancki sezon wyścigowy na 17 miejscu w kategorii RWD Cup!

foto: Kaja Wróblewska
foto: Kaja Wróblewska
foto: Jakub Jurek

Rafał Zabuski i Maciej Rawski na starcie 53 Rajdu Dolnośląskiego!

To właśnie dziś startuje finałowa runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2019! Runda która w pewnym sensie wróciła do dawnych rajdowych tradycji między innymi przez organizację trzech etapów i… odcinków nocnych! Mimo takich genialnych zabiegów, frekwencja pozostawia wiele do życzenia. Mimo to w Kotlinie Kłodzkiej zapowiada się bardzo ciekawe ściganie. Odcinki będą biec po klasycznych i dawno nie używanych w rajdach drogach. Pośród 60 zgłoszonych załóg w RSMP, HRSMP i RO RallyMasters, na linii startu 53 Rajdu Dolnośląskiego znajdą się reprezentanci Auto Moto Klubu Wrocławskiego. W klasie 4 liczącej czterech zawodników z numerem 27 wystartuje Maciej Rawski z Michałem Lipowieckim. Wrocławianin który do tej pory po odcinkach poruszał się Volkswagen Polo GTI tym razem wystartuje sprawdzonym przez siebie w czeskich rajdach Peugeotem 208. Natomiast z numerem 37, na samym końcu stawki RSMP, pojedzie tegoroczny (jeszcze nieoficjalny) Mistrz Polski klasy HR4, Rafał Zabuski którego pilotować będzie Adam Binięda.
A to co nam powiedzieli przed startem tegorocznego Rajdu Dolnośląskiego:

Maciej Rawski: „Mamy przed sobą najdłuższą w historii naszych startów trasę rajdu, która liczy 220 kilometrów oesowych. Towarzysząca nam pogoda jest typowo jesienna więc nie będzie łatwo – mam tu na myśli walkę z wodą, błotem, ciemnościami a przede wszystkim z własnymi umiejętnościami. Będziemy się starać jechać równym tempem aż do samej mety. Nie będzie to jednak łatwizna gdyż do pokonania jest kawał drogi więc skupienie i siły będziemy musieli utrzymać od piątku do niedzieli. Samochód po raz kolejny podstawiła nam czeska stajnia KIT Racing. Po pierwszych pokonanych kilometrach testowych, Peugeot zachowuje się poprawnie i nie powinno sprawiać kłopotów podczas podróży po odcinkach specjalnych. Zapraszam wszystkich do aktywnego kibicowania!

foto: Maciej Rawski

Rafał Zabuski: „Rajd Dolnośląski w tym roku to wielkie wyzwanie mimo że konkurencja w mojej klasie zupełnie nie dopisała. Osiągnięcie mety w tym rajdzie będzie dla nas wielkim osiągnięciem i za pewne da wiele możliwości zdobycia nowych doświadczeń. Cel może być tylko jeden – szczęśliwie zameldować się w niedzielę na mecie i przy okazji się bardzo dobre bawić!

foto: Piotr Łojewski

16 Wyścig Górski Prządki: Marcin Dopierała II WiceMistrzem Polski w klasie A/PL!

Ostatnie zawody rozgrywane w ramach Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski już za nami. 16 Wyścig Górski Prządki który odbywał się w Korczynie w ubiegłą sobotę i niedzielę ostatecznie podsumował tegoroczny sezon zmagań GSMP. Na liście startowej jednego z bieszczadzkich wyścigów nie zabrakło reprezentanta Auto Moto Klubu Wrocławskiego, Marcina Dopierały który w bieżącym sezonie ścigał się w klasie A/PL. Po dość pechowym GSMP Czarna Góra, sprawa tytułów nie była jeszcze rozstrzygnięta dlatego w Korczynie na starcie pojawiła się cała czołówka. Dla Marcina ten start był nie do końca udany gdyż w sobotniej rundzie po wygranej pierwszego podjazdu wyścigowego awarii uległa skrzynia biegów. Pech dosięgnął także rywala Marcina z którym toczył bój o tytuł I WiceMistrza Polski. Dzięki temu nasz reprezentant miał jeszcze skromne 4 punkty przewagi nad nim. Po podjęciu decyzji o rezygnacji w sobotniej odsłonie GSMP Prządki, ekipa serwisowa zdobyła i zamontowała w Mitsubishi Lancerze pożyczoną skrzynie która się diametralnie różniła od tej którą używał nasz zawodnik – zaczynając od dziwnych przełożeń po niezwykle ciężko pracujący mechanizm. Niedzielny start, nasz reprezentant potraktował jako „poligon przygotowawczy” przed nadchodzącym sezonem 2020. Niestety pomimo wielkich starań, nie udało się obronić drugiego miejsca w ogólnopolskim czempionacie. Mimo to się bardzo cieszymy, że Marcin Dopierała w sezonie 2019 zdobył Tytuł II WiceMistrza Polski Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski w klasie A/PL!
WIELKIE GRATULACJE!

foto: Grzegorz Kozera

1 Turbojulita Rally 2019: Maciej Uss wygrywa klasę TM1!

Tarmac Masters – cykl rajdów okręgowych i SuperKJS który jest znany w całej Polsce z kilku ważnych powodów. Najważniejszym z nich jest odpowiednia oprawa i dbałość o przyjemną dla oka i ducha atmosferę. To wszystko zawdzięcza się grupie niezwykłych zapaleńców których licencje sędziowskie są sygnowane naszym Klubem. Ale decydenci to nie wszystko! W tych imprezach startują także nasi zawodniczy reprezentanci. Tym razem samotny na polu bitwy był nasz Sekretarz Zarządu, Maciej Uss. Za zaproszenie Piotra Gładysza wystartował jako pilot samochodem Fiat Cinquecento w klasie TM1. Podsumowując swój start przekazał nam „kilka słów do mikrofonu”:
Bardzo dobra jazda w naszym wykonaniu. Jestem zadowolony że potrafiliśmy utrzymać bardzo fajne i szybkie tempo przy zachowaniu bezpiecznego marginesu błędu. Udany rajdowy dzień zaowocował wywalczeniem ponad 20 sekundowej przewagi na mecie i długo wyczekiwaną wygraną w Tarmac Masters. Wielkie podziękowania dla rodzinnej klasy TM1 za kolejny cudowny weekend!
Maćku, wielkie gratulacje!
Czekamy na dobre wieści z Rajdu Trytona w którym nasz zawodnik wystartuje już jutro. Baza imprezy znajdować się będzie w Nysie.

foto: Bartłomiej Żywarski
foto: Bartłomiej Żywarski