6. MIHEL Rally Radków pechowym rajdem dla naszych reprezentantów

Szósta edycja Rally Radków dla większości startujących w niej naszych reprezentantów nie była za szczęśliwa. Trudne warunki atmosferyczne i drogowe skutecznie utrudniały naszym zawodnikom podróżowanie po odcinkach specjalnych. W akcji w finałowej rundzie Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Dolnego Śląska mogliśmy zobaczyć Krzysztofa Laska któremu towarzyszył Mateusz Sompolski. Świdniczanie do Radkowa przywieźli Subaru Imprezę aby walczyć w klasie PRO1. Na liście startowej także ujrzeć mogliśmy Krystiana Kuklisa i Mateusza Walkosza. Kolejna świdnicka i bardzo szybka załoga z wielkimi nadziejami pojawiła się na linii startu klasy C2 Cup swoim Citroenem. Natomiast w klasie historycznej w charakterze pilota wystartował Przemysław Skrądź który zasiadł na prawym fotelu Opla Kadetta Mariusza Sobczaka.

Krystian Kuklis i Mateusz Walkosz rywalizację na radkowskich odcinkach rozpoczęła bardzo dobrze trzymając się ścisłej czołówki. Odcinki 1-3 kończyli naprzemiennie na drugim/trzecim miejscu. Niestety podczas czwartej próby, przy ponad 140 kilometrach na godzinę, niefortunnie podbiło tył ich Citroena C2. Dzięki niesamowicie szybkiej reakcji Krystiana nie tylko udało się zminimalizować skutki wypadnięcia poza drogę ale i też sprawić, że oboje wyszli z tego incydentu bez szwanku! Przekonać się jak to wszystko wyglądało z ich perspektywy doskonale ukazuje onboard:

Pechowy finał także zaliczył Mateusz Sompolski który pilotował Krzysztofa Laska. Świdniczanie również trzymali się w czołówce swojej klasy, utrzymując stałe tempo. Niestety podczas piątego odcinka specjalnego w niefortunny sposób opuścili drogę i w skutek poważnego uszkodzenia ich Subaru Impreza nie mogli kontynuować jazdy.

Jedynym szczęśliwcem wśród naszych zawodników, który miał zaszczyt ukończyć tę imprezę wjeżdżając na rampę mety był Przemysław Skrądź. Wrocławianin pilotując Mariusza Sobczaka rywalizację ukończył na trzecim miejscu w klasie HISTORYCZNEJ.

W charakterze samochodu funkcyjnego „0” na odcinkach w akcji mogliśmy oglądać Marcina Żarnowskiego i Grzegorza Remelskiego. Złotoryjsko-Wrocławska załoga jak zwykle ku uciesze kibiców po oesach podróżowała w bardzo spektakularny sposób. Niestety w skutek awarii, oni również musieli powiedzieć pass.

Za udostępnienie pięknych zdjęć bardzo dziękujemy współpracującej z nami agencji fotograficznej Takotofoto i Michał PsoR Jaros!

Paweł Ferdek wygrywa 1. Dolnośląski Rajd Legend 2024!

Wraz z końcem sierpnia, Auto Moto Klub Kłodzko zorganizował innowacyjną na skalę Polski, imprezę rajdową skierowaną głównie do posiadaczy sportowych samochodów zabytkowych oraz ich wiernych fanów. 1. Dolnośląski Rajd Legend 2024 w pewnym stopniu w spektakularny sposób przetarł szlaki tego typu imprez w naszym kraju. Niewątpliwie stał się on symbolem sukcesu organizacyjnego ale i eventu na który polscy kibice i sami zawodnicy czekali bardzo długo! W inauguracyjnej imprezie ogarnianej przez kłodzki klub w akcji można było oglądać reprezentantów Auto Moto Klubu Wrocławskiego. Do Polanicy-Zdrój swojego Mitsubishi Lancera evo 5 przywiózł Paweł Ferdek który zgłosił się w klasie YT-4WD. Na linii startu także mogliśmy zobaczyć Michała Skrądzia w Subaru Impreza a także jego tatę, Przemka, który tym razem pilotował Mariusza „Profesora” Sobczaka. Wrocławianie po odcinkach podróżowali Oplem Kadettem GSi.

Paweł Ferdek wraz z swoją małżonką, Justyną od samego początku plasowali się w ścisłej czołówce klasy YT-4WD oraz klasyfikacji generalnej. Dobre, równe tempo oraz pech rywali sprawił, że przed ostatnimi odcinkami specjalnymi figurował jako zwycięzca swojej klasy i generalki. W tyle zostawił między innymi słynnego belgijskiego kierowcę, Patricka Snijersa – bardzo utytułowanego zawodnika. W kręgach rajdowych było słychać, że Paweł jako pierwszy pokonał w rajdzie właśnie taką legendę. Ale to nie plotki – ten fakt się dokonał po dziewiątym odcinku specjalnym rozgrywanym na klasycznej trasie Rajdu Dolnośląskiego w Kłodzku!

Dobrym wynikiem także pochwalić się może Michał Skrądź, któremu na prawym fotelu towarzyszył Jakub Skrądź. Wrocławianie w tej samej klasie wystartowali Subaru Impreza. Równe tempo i nieliczne malutkie problemy z samochodem sprawiły, że mogli się cieszyć z miejsca na podium w swojej kategorii oraz dziewiątym miejscem w klasyfikacji generalnej.

Niestety o dużym pechu może mówić Przemek Skrądź który zasiadł na prawym fotelu w Oplu Kadecie GSi Mariusza Sobczaka. Wrocławianie w skutek awarii skrzyni biegów z rywalizacji musieli się wycofać po czwartym odcinku specjalnym.

Za udostępnienie zdjęć bardzo dziękujemy naszemu medialnemu partnerowi, Ryszard Szumny Photography!

Podium Adama Węglowskiego na 6 Rajdzie Ziemii Głubczyckiej 2024!

13 lipca 2024 roku w Głubczycach i ich malowniczych okolicach rozgrywana była szósta edycja Rajdu Ziemii Głubczyckiej który jednocześnie był trzecią rundą Opolskiego Samochodowego Pucharu Rajdowego oraz Rajdowego Samochodowego Pucharu Śląska. Tym razem w akcji oglądać mogliśmy Adama Węglowskiego który zasiadł na prawym fotelu Kia Picanto Michała Kołodzieja. Po całodziennym boju naszemu reprezentantowi udało się zająć drugie miejsce i pozwolić umocnić się kierowcy w klasyfikacji rocznej obu cykli. Gratulacje!

Valvoline Rajd Małopolski 2024: Tryumf Krzysztofa Święcickiego w klasie NAT4!

Krzysztof Święcicki – świdniczanin który już nie raz udowadniał, że jest bardzo szybkim kierowcą, po raz kolejny (z resztą zgodnie z obietnicą daną na mecie ostatniej ubiegłorocznej rundzie RSMDŚL oraz Tarmac Masters) wystąpił w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Łukasz Papaj ponownie zaprosił naszego reprezentanta na prawy fotel swojego Renault Clio którym się ścigali na trasach Rajdu Małopolskiego. Impreza z bazą w Wadowicach charakteryzowała się jak zwykle bardzo wymagającymi odcinkami położonymi w szczególności w Beskidzie Makowskim. Nie łatwo było popełnić mały błąd który skutkowałby poważnym uszkodzeniem samochodu i przede wszystkim zdrowia. Na szczęście nasza załoga nie miała większych przygód (oprócz niegroźnej wycieczki z wjazdem na ruiny stodoły) a ich przejazdy po wszystkich czternastu odcinkach specjalnych charakteryzowała się rozwagą i jednocześnie szybkim tempem. Mimo, że większość rajdu utrzymywali stałe tempo kończąc odcinki z drugimi czasami to ich sytuacja zmieniła się po ósmej próbie. Wtedy też objęli prowadzenie w swojej klasie a odcinki o numerach 10-13 padły ich łupem a finalnie Rajd Małopolski 2024 zakończyli na pierwszym miejscu w klasie NAT4! Patrząc przez pryzmat poziomu trudności tego rajdu to można uznać za mega wynik który pozwala poważnie myśleć o osiągnięciu tytułów Mistrzowskich na koniec sezonu!
Za udostępnienie zdjęć bardzo dziękujemy naszemu medialnemu (i nie tylko!) strategicznemu wspierającemu Michał PsoR Jaros!

Mateusz Walkosz zwycięzcą klasy w 2 rundzie Tarmac Academy 2024!

W niedzielę 2 czerwca w Świdnicy na terenie parkingu E.Leclerc miała miejsce druga odsłona cyklu Tarmac Academy 2024. Skromniejsza niż dotychczas frekwencja zawodnicza spowodowana kilkoma imprezami w regionie i przede wszystkim długim weekendem, nie przeszkodziła dostarczyć dużej dawki emocji. Na liście startowej można było zobaczyć naszego zawodnika Mateusza Walkosza który pilotował swoją partnerkę, Paulinę Szerszeń. Świdniczanie ścigali się Citroenem Saxo w klasie Academy 3. Narzucili oni od samego początku szybkie tempo i stopniowo zwiększając przewagę wygrali finalnie rywalizację w swojej grupie uzyskując jednocześnie siódmy czas w klasyfikacji generalnej imprezy!

Krzysztof Święcicki drugi w klasie NAT4 w Rajdzie Nadwiślańskim 2024!

Druga odsłona tegorocznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski miała miejsce w dniach 18 i 19 maja w Puławach i ich przepięknych okolicach. Impreza która nie od dziś słynie z dość nieprzewidywalnych warunków na odcinkach specjalnych gościła jedynego naszego reprezentanta – Krzysztofa Święcickiego. Świdniczanin gościnnie wystąpił w charakterze pilota Łukasza Papaja który na Lubelszczyznę przywiózł Renault Clio. Załoga utrzymywała przez oba dni szybkie i równe tempo. Na metach odcinków specjalnych zwykle meldowali się na trzeciej pozycji lecz przez ciągły atak i pech rywali, finalnie rywalizację zakończyli na drugim miejscu w klasie NAT4!
Wielkie gratulacje!
Za udostępnienie jak zwykle pięknych ujęć bardzo dziękujemy Michał PsoR Jaros!

 

Nie brakowało emocji na III rundzie Mistrzostw Polski Autocross i Rallycross

Tegoroczny sezon ponownie zawinął na Autodrom Słomczyn gdzie odbywała się trzecia runda Mistrzostw Polski Autocross i Rallycross. Kolejne zawody to także niezłomna obecność i walka naszych reprezentantów o najwyższe miejsca – dlatego też do walki na słomczyńskiej arenie stawiła się cała reprezentacja naszych autocrossowców – Mariusz Andrych oraz Adam i Wojciech Milan. Natomiast w Rallycrossie emocje zapewniał Leon Jurek. Ubiegłoroczni zdobywcy Klubowego Pucharu Polski Autocross rywalizację rozpoczęli od pewnego osięgnięcia czołowych miejsc w biegu treningowym a także trzech biegach kwalifikacyjnych. Taka sytuacja stawiła ich w komfortowej sytuacji przed wyścigiem finałowym. Tutaj panowie również nie zawiedli i ostatecznie zajęli wyśmienite miejsca. Rywalizację wygrał powracający do ścigania Adam Milan. Na drugiej lokacie uplasował się Mariusz Andrych a tuż za podium Wojtek Milan który już zapowiedział, że na kolejnych zawodach da z siebie jeszcze więcej!

Jak już napisaliśmy w tytule naszego newsa – na tej rundzie nie brakowało emocji. Do tego przyczynił się bardzo Leon Jurek który w tym sezonie zaczął swoje ściganie bardzo na poważnie. Biegi kwalifikacyjne kończył na różnych pozycjach (zaczynając od 8 a kończąc na 2) co pozwoliło mu po raz kolejny stawić się na linii startu w półfinale. Ten poszedł mu bardzo dobrze gdyż na metę wjechał jako trzeci. W finale Leon dosłownie dwoił się i troił aby wyszarpać trzecie miejsce. Tym razem się nie udało i nasz wrocławianin musiał zadowolić się czwartym miejscem!

Podium Michała i Adama Węglowskich w Rajdzie Nyskim 2024!

Równolegle do rozgrywanego w okolicach Masywu Ślęży drugiej rundzie Tarmac Masters i Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Dolnego Śląska, na opolszczyźnie miała miejsce kolejna runda Opolskiego Samochodowego Pucharu Rajdowego oraz Rajdowego Samochodowego Pucharu Śląska – Rajd Nyski 2024. W tej imprezie, o której mówi się w rajdowych kuluarach jako kandydacie do przyszłorocznej eliminacji RSMP w akcji można było oglądać reprezentantów naszego Klubu – Michała i Adama Węglowskich. Sympatyczna oławska załoga wystartowała Fiatem Seicento w klasie CENTO. I choć frekwencja nie była powalająca to walki na oesach nie brakowało. Karbonowi bracia rywalizację zakończyli finalnie na drugim miejscu w tej kategorii!

 

Za udostępnienie zdjęć bardzo dziękujemy naszemu medialnemu partnerowi Ryszard Szumny Photography!

1. TEC2000 Rally Sobótka 2024: Wywrotowa runda dla naszych zawodników

Druga runda cyklu Tarmac Masters będącą jednocześnie eliminacją Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Dolnego Śląska nie była zbyt pozytywna dla wszystkich naszych reprezentantów biorących w niej udział. Impreza która cechowała się pięknymi i szybkimi odcinkami zlokalizowanymi w bajecznej okolicy Masywu Ślęży rozgrywana była w dwóch skrajnych dla siebie pogodowych warunkach. Te złe warunki w pewnym sensie obróciły sytuację Mateusza Sompolskiego który pilotował Krzysztofa Laskę. Świdniczanie w sobótczańskiej rundzie TM wystartowali Subaru Impreza w klasie PRO1. Przez cały dzień praktycznie rywalizowali i lawirowali między 3 a 4 miejscem w klasie. Dopiero na ostatniej pętli pewnie przypieczętowali zdobycie trzeciego miejsca w klasie PRO1 oraz zdobycie dziewiątego miejsca w klasyfikacji generalnej!

 

W klasie PRO1 także w akcji mogliśmy zobaczyć Michała i Przemka Skrądź. Niestety ich Subaru po raz kolejny uległo awarii i po pierwszym odcinku specjalnym musieli zrezygnować z dalszej jazdy. Miejmy nadzieję, że ich negatywne przygody to już przeszłość i kolejne rajdy będą dla nich szczęśliwe!

O kolejnym, niestety dużym pechu może mówić kolejna nasza załoga – Krystian Kuklis i Mateusz Walkosz którzy na lini startu stanęli do rywalizacji Citroenem C2 w dedykowanej dla tego samochodu klasie. Już od samego początku ponownie pojawiły się problemy z niedawno wymienioną przepustnicą przez co nasi reprezentanci kilka razy musieli stawać na odcinkach specjalnych. Ponadto z powodu obecności trybu awaryjnego ich samochodu ich jazda to był istny spacerek po jakiekolwiek punkty do klasyfikacji rocznej. Już teraz wiemy, że Krystian robi wszystko co w jego mocy aby na kolejnej rundzie ich Citroen był w pełni sił!

Krzysztof Święcicki z Jarosłwem Ciesielskim w 1. TEC2000 Rally Sobótka 2024 udział brali jako „przecierak” czyli samochód funkcyjny 0. Jazda naszych Klubowiczów cechowała się niesamowitym tempem i dużą dynamiką. Niestety podczas szóstego odcinka w trakcie ulewy zaliczyli wycieczkę w pole kończąc jazdę w rowie. Na szczęście naszym chłopakom nic się nie stało a ich Peugeot 106 wyszedł z tego (z małą pomocą Zetora) bez szwanku.

Za udostępnienie zdjęć serdecznie dziękujemy naszemu strategicznemu partnerowi Michał PsoR Jaros!

Pozytywny (nareszcie!) 52 Rajd Świdnicki dla Pawła Ferdka!

W weekend poprzedzający „majówkę” w Świdnicy i okolicach odbywała się inauguracyjna runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski – 52 Rajd Świdnicki. W tym roku organizator czyli Automobilklub Sudecki przygotował ku uciesze wszystkich wyjątkowo dużą ilość kilometrów odcinkowych czyniąc te imprezę wyjątkowo atrakcyjną. Tegoroczna edycja świdnickiego klasyka to także powrót na listy zgłoszeń i startowe Auto Moto Klubu Wrocławskiego. A to wszystko przez to, że w powyższym rajdzie udział wziął nasz reprezentant, Paweł Ferdek. Wrocławianin na linii startu zaprezentował swojego Mitsubishi Lancera a jego towarzyszem na prawym fotelu była jego małżonka, Justyna. Nasz zawodnik postawił sobie jedno zadanie – „wyjechać z Świdnicy”. I to mu się w zupełności udało bo po trzech nieszczęśliwych wypadkach, udało mu się spokojnie osiągnąć metę – rywalizację zakończył na drugim miejscu w klasie HR2!
Za udostępnienie zdjęć bardzo dziękujemy Michał PsoR Jaros!

 

 

Warto w tym miejscu wspomnieć o naszym drugim reprezentancie który aktywnie brał udział w tych zawodach. Mowa tu o Mateuszu Walkoszu który pilotował Jana Wygachiewicza. Świdniczanie jechali w rajdzie jako załoga samochodu funkcyjnego, mknącego Fiata Seicento VK po odcinkach pomiędzy RSMP a widowiskowym HRSMP!